GOCLEVER Sound Club Rugged – Recenzja ikony wytrzymałości!

Tak się na przestrzeni wieków stało, że współcześnie muzyka jest jedną z nieodłącznych części życia u każdego z nas. Słuchamy jej wszędzie tam, gdzie tylko mamy taką możliwość. Muzyka przy pracy sprawia, że czas szybciej mija zwiększając przy tym nasze samopoczucie i kreatywność. Nie wszyscy, jednak pracują przy biurku – są bowiem ludzie, którzy swoją pracę wykonują w nieco mniej przyjaznych szczególnie dla sprzętu audio warunkach. Uważam, że właśnie z myślą o nich firma GOCLEVER wypuściła na rynek głośnik bezprzewodowy SOUND CLUB RUGGED.

Pierwsze starcie z głośnikiem uwalnia skojarzenia dość pozytywne. Po rozpakowaniu produktu okazuje się, że do czynienia mamy z solidnie wykonaną “cegłą” pomimo tego, że całość obudowy jest mieszanką materiału gumo-podobnego, plastiku i częściowych śladów metalu. Na górze obudowy znajdziemy sześć przycisków służących do manipulacji głośnością, zmiany utworu i innych tego typu czynności.

 

Z tyłu natomiast pod gumową zaślepką znajdują się dwa porty: microUSB do ładowania, oraz miniJack 3,5mm do złącza AUX-IN. Początki choć przedstawiły głośnik w obiecujący sposób nie mogą stać się jeszcze podstawą do pozytywnej oceny, ponieważ duże znaczenie ma specyfikacja oraz komfort korzystania z produktu, przejdźmy wobec tego dalej.

Specyfikacja produktu

MOC WYJŚCIOWA 2 x 10 W + 10 W
NAJWAŻNIEJSZE CECHY Wodoodporny IPX5, Odporny na upadek, kurz
FUNKCJONALNOŚCI Funkcja NFC, Aux-in
PORTY Micro USB, Aux-in
ZASIĘG BT do 10m
BATERIA 4000 mAh – 5200mAh (brak dokładnych danych)
RADIO FM Brak
MOŻLIWOŚĆ ODBIERANIA ROZMÓW Mikrofon, Funkcja odbierania rozmów
ROZMIAR 202.8 x 78.8 x 68 mm
WAGA 650g
KOLOR Czarny

 

Najważniejsze właściwości GOCLEVER Sound Club Rugged

Na samym początku zaintrygowała mnie wodoszczelność produktu, ponieważ z doświadczenia już wiem, że pomimo zapewnień producentów bywało z nią różnie. Według danych specyfikacyjnych Sound Club Rugged z klasą wodoszczelności IPX6 odporny jest na działanie strumienia wody płynącej z różnych kierunków z wydajnością do 100 litrów na minutę. Najlepszym wobec tego sposobem na test tej właściwości jest podłożenie urządzenia pod strumień wody i sprawdzenie, co się z nim dzieje.

img_2477

Okazuje się, że w tym przypadku producent nie kłamał, albowiem głośnik mimo płynącej po jego powierzchni wody nadal działał, a jedyne co uległo zmianie to jakość muzyki. Wszystko oczywiście z winy zalegającej pomiędzy kratkami głośnika wody, nie mniej jednak po wytarciu całości wszystko wróciło do normy. Można wobec tego uznać ową odporność za swego rodzaju plus.

Kolejnym znakiem rozpoznawczym dla tego urządzenia w związku z solidnym wykonaniem jest odporność na upadki. Jednakże z uwagi na estetykę wykonania obudowy i fakt, że sprzęt ten muszę po okresie testowym oddać w dobrym stanie – nie odważyłem się nim rzucać. Podszedłem, jednak do tematu od zupełnie innej strony i sprawdziłem wytrzymałość obudowy na duży nacisk. Prawdą jest fakt, że nie jestem wybitnie masywnym człowiekiem, ale 65 kg masy mojego ciała w starciu z głośnikiem powinno w jakiś sposób zagrozić temu sprzętowi. Jak się jednak okazuje – nic bardziej mylnego!

img_2468

Stawiając nogę na obudowie, a później przenosząc w tą stronę środek ciężkości spodziewałem się chociaż minimalnego skrzypnięcia. Tymczasem nawet po twardym nastąpieniu obiema kończynami na obudowę głośnika, gdzie poddałem go konfrontacji z 65 kilogramami mojej masy Sound Club Rugged pozostawał niewzruszony. Wywarło to na mnie nie lada wrażenie, a w związku z tym, że w zasadzie nie zależało mi na uszkodzeniu głośnika wyniki tego testu w zupełności mnie usatysfakcjonowały.

Następną z żartobliwie przeze mnie określanych, jako “boskie właściwości” jest odporność głośnika na kurz. Mając do czynienia z gumo-podobnym materiałem na obudowie, a także kratkami, gdzie wszystko się może dostać śmiem wątpić w skuteczność tej cechy. Nie mniej, jednak z drugiej strony mam idealne warunki do tego, aby pod tym kątem głośnik przetestować.

Wyniki tego testu są takie, że choć w środku głośnika raczej żadnego kurzu nie znajdziemy, to jednak cały sprzęt nadaje się do mycia. Całe szczęście, że jest on wodoszczelny, bo dzięki temu wszystko staje się łatwiejsze.

Inne cechy głośnika

Wodoszczelność, odporność na upadki oraz odporność na kurz to trzy najważniejsze, ale nie jedyne cechy recenzowanego urządzenia od GOCLEVER. Głośnik Sound Club Rugged charakteryzuje się jeszcze możliwością połączenia przez NFC, Bluetooth i złącze AUX-IN. Niestety w przypadku NFC nie miałem odpowiedniego wyposażenia do przeprowadzenia testów, ale za to z Bluetooth i AUX-IN nie było żadnego problemu. Jakość muzyki w przypadku obu połączeń nie ulegała słyszalnej zmianie w związku, z czym nie ma się tutaj do czego przyczepić.

img_2392

Dwa głośniki o mocy 10W wbudowane w urządzenie dają całkiem satysfakcjonującą głośność, a także imponujący bass. Głośnik spokojnie podoła zadaniu podtrzymania domówki nawet w dość dużym pomieszczeniu. Podczas połączenia Bluetooth z głośnikiem odległość graniczna, w promieniu której muzyka nie będzie przerywała wynosi około 10 metrów. W rzeczywistości wszystko zależy, jednak od pozycji głośnika względem np. naszego telefonu, a także od przeszkód na drodze sygnału Bluetooth. Rekordowa odległość, na jaką udało mi się oddalić zachowując dobrą jakość muzyki to około 20-25 metrów, co (a jakżeby inaczej?) imponuje.

img_2394

Pojemna bateria zainstalowana we wnętrzu GOCLEVER Sound Club Rugged pozwala średnio na około 10 godzin ciągłego działania. W związku z tym, że jest to dość duża ilość czasu, a ja sam wolę oddawać się ciekawszym zajęciom niestety tego nie sprawdziłem. Należy, jednak wierzyć producentowi na słowo skoro wcześniej niejednokrotnie zaskoczył mnie i was pozytywnie.

Ostatnią cechą, jaką chciałbym opisać w związku z recenzją tego urządzenia to możliwość prowadzenia rozmów telefonicznych. Nie chcę się z niej śmiać, ale w tym samym momencie, gdy odczytałem tą informację w specyfikacji urządzenia pomyślałem o mojej słabo słyszącej babci. Być może skorzystanie z takiego głośnika, który oferuje przecież całkiem dużą głośność przyniosłoby jej satysfakcję? Kto wie?

Mówiąc już jednak zupełnie na poważnie – faktem jest to, że opcja ta przynajmniej według mnie raczej ma słabe zastosowanie w praktyce. Chociaż nie ma powodu do narzekania na jakość rozmowy, ponieważ w głośniku umieszczono całkiem dobry mikrofon to jednak dziwne byłoby mówienie do takiego sprzętu zwłaszcza w miejscach publicznych.

Podsumowanie

img_2387

Stabilność obudowy, niebywała wytrzymałość, wodoszczelność, niezły design, całkiem przystępna cena, dobra jakość muzyki, odpowiednia głośność i rozbudowane funkcje to całe kompendium pozytywów związanych z tym głośnikiem. Próbowałem na siłę znaleźć w nim, jakąkolwiek wadę, ale to zadanie mnie przerosło. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że Sound Club Rugged to idealne urządzenie, dla ludzi wykonujących ciężką pracę.

Myślę, że idealnie wkomponuje się on w półki z narzędziami w niejednym warsztacie samochodowym. Każdy kto w takim miejscu pragnie umilić sobie robotę muzyką zdecydowanie powinien nabyć ten sprzęt.

W uznaniu za jakość wykonania urządzenia portal TypoweRecenzje.pl wyróżnia urządzenie w kategorii “Quality”.

2

O autorze
Sławomir Matz CEO Na co dzień uczeń technikum informatycznego w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych im. Józefa Nojego w Czarnkowie, nocami gorliwy pasjonata astronomii, a w wolnej chwili amant elektroniki. Instagram: kosmatz
GOCLEVER Sound Club Rugged – Recenzja ikony wytrzymałości!
5 (100%) 2 votes