Recenzja Kingston SE9 G2 – porządny pendrive za porządne pieniądze

Pamięci pendrive są z nami już od wielu, wielu lat. Na rynku znaleźć można je w wielu kształtach, rodzajach, pojemnościach, technologiach, czy z wartościami dodanymi jak chociażby wodoodporność. Czy jednak nadal jest miejsce dla “zwykłych” pendrive, takich jak Kingston SE9 G2 32GB?

Wygląd i wykonanie

Kingston SE9 pierwszej “generacji” charakteryzował się bardzo prostą formą. Urządzenie to było po prostu małą bryłą aluminium z wyciętym kółkiem będącą miejscem na zawieszenie ich przy kluczach.  Nie inaczej jest w SE9 G2, będącym jego następcą. Ładnie, solidnie wyglądająca obudowa z metalu została jednak teraz delikatnie wyprofilowana. Zgaduję, że zapewne zostało to zrobione, aby zaznaczyć gdzie znajduje się “góra” pendrive, aby ułatwić użytkowanie.

 

Oprócz delikatnego “ścięcia” oraz miejsca na kółko od kluczy nie znajdziemy na urządzeniu niczego więcej. Port USB 3.0 jest tutaj wpasowany idealnie w bryłę całego pendrive, dzięki czemu cała obudowa wykonana jest w jednym stylu, co bardzo pozytywnie wpływa na prezencję SE9 G2. Przyczepić muszę się jedynie do tego, że podczas normalnego użytkowania z pamięci (czyli po prostu wsuwania jej do portu USB) dosyć szybko zauważymy rysy na tej części urządzenia.

Wydajność, testy

Czego jednak by nie zrobić w kwestii designu, w pendrive najważniejsze i tak pozostanie jego działanie, jakim oczywiście jest przechowywanie plików. Jak na tym polu sprawdza się SE9 G2?

Szczerze mówiąc, jak każdy inny, dobrej klasy pendrive z USB 3.0. Przykładowy plik (1,5 GB) zapisywał się na niego z prędkością około 24 MB/s, odczyt wynosił natomiast już prawie 130 MB/s, więc jak widać, są to wyniki, które w codziennym użytkowaniu są w zupełności akceptowalne. Poniżej zobaczyć możecie zrzuty ekranu właśnie z transferu plików oraz wyniki podstawowego testu w Crystal Disk Mark. Testy oczywiście przeprowadzane były na urządzeniu z portem USB 3.0.

Podsumowanie

Kingston wraz z SE9 G2 w bardzo stylowy sposób odświeżył model SE9. Delikatna zmiana designu wyszła pamięci na dobre, przy okazji jeszcze bardziej ułatwiając korzystanie z niej. Solidna aluminiowa obudowa oczywiście porysuje się niestety dość szybko, ale czy na pewno stanowi to problem w tego typu urządzeniu?

Przy swojej cenie (około 60/70 złotych za wersję 32GB) SE9 G2 bez wątpienia należy do modeli droższych, ale wydaje mi się, że w tym wypadku warto zapłacić troszkę więcej, za tak porządnie i ładnie wykonane urządzenie od firmy cieszącej się zaufaniem klientów.

O autorze
Maciej Leszczuk Redaktor Technik informatyk, zafascynowany samochodami, wyścigami, Formułą 1 i E. Użytkownik (bardzo niezadowolony swoją drogą) Samsunga S6 Edge. Przeciwnik tabletów, miłośnik jamników.
Oceń post!