Overmax xBee 3.1 – Stabilny, tani, ale nie bez wad.

Zanim przysiadłem do tekstu zacząłem się zastanawiać, co tak naprawdę wpływa na komfortowy lot dronem. Na dobrą sprawę nie musiałem długo myśleć by dojść do wniosku, że to odpowiednia stabilizacja lotu jest najważniejsza. Nie chcielibyśmy przecież, by nasz bezzałogowiec latał we wszystkie strony w bezwietrzny dzień prawda? No właśnie… zobaczcie, czy xBee 3.1 od OVERMAX’a spełnił moje oczekiwania w tym zakresie.

Na wstępie warto wspomnieć nieco o opakowaniu, w którym dotarł do mnie cały recenzowany zestaw. Ma ono swoje gabaryty, aczkolwiek nie są one na tyle duże by sprawiać, jakieś problemy w transporcie. Bardzo mi się podoba mieszanka żółto-czarno-białego koloru, który składa się na całkiem ciekawy wygląd graficzny opakowania. Mamy tutaj kilka podstawowych informacji, a także krótką specyfikację w 12-stu językach.

img_5982

Po otworzeniu opakowania naszym oczom ukazuje się dron, kontroler, baterie zasilające drona, ładowarki USB, kamera przyczepiana do drona i…? I to chyba wszystko.

Kontroler

img_6010

Dołączony do zestawu kontroler wygląda trochę, jak przerośnięty Pad, ale na dobrą sprawę nie zwiastuje to niczego złego. Niestety w baterie AA, które zasilają kontroler musimy wyposażyć się sami, ponieważ producent nie dołącza ich do zestawu. Całość zachowuje całkiem ciekawy design stanowiący połączenie dwóch barw – czerwonej i czarnej. Obudowa została wykonana w większości z matowego plastiku, ale znajdują się tutaj również elementy takie, jak czerwone przyciski, gałki oraz mały dwukolorowy ekranik.

Nawiązując do przycisków – w sumie jest ich tutaj 13, jeśli bierzemy pod uwagę również elementy “przesuwane”. Każdy z nich ma określone funkcje i steruje w określony sposób dronem. Opisywanie każdej z nich zajęłoby trochę czasu, dlatego pozwolę sobie ograniczyć się jedynie do grafiki obrazującej, który przycisk do czego służy.

img_6952

Swoją drogą są tutaj jeszcze dwie gałki z czego pierwsza (po lewej stonie) służy do wznoszenia drona w górę, a także jego obrotu wokół własnej osi, a druga (z prawej) służy do lotu w boki, tył lub przód. Całość trzeba przyznać jest całkiem stabilna, a dron w satysfakcjonujący sposób reaguje na zadane mu komendy.

Byłbym zapomniał o ekranie – jest niewielki, ale pokazuje nam najważniejsze informacje o dronie, jego baterii, a także jakości połączenia pomiędzy urządzeniami. Jak każdy tego typu produkt także OVERMAX ma pewne granice, po których przekroczeniu sprzęt może przestać reagować na nasze komendy.

Dron, wygląd i wyposażenie

Najważniejszym elementem całego zestawu jest oczywiście dron xBee 3.1, który wyglądem przypomina nieco Phantoma marki DJI. Wiadomo jednak, że z powodu kolosalnej różnicy cenowej, jaka dzieli oba urządzenia te od OVERMAX’a raczej Phantomowi nie dorówna. Tak, więc całość wykonana została z plastiku i pojedynczych metalowych elementów takich, jak śrubki. Wykorzystanie takiego materiału wpływa na jego wagę, która jest zadziwiająco mała i wynosi 120 gramów bez osłonek na śmigła, albo 130g z założonymi osłonkami.

Mała masa w przypadku tego urządzenia może być zarówno wadą, jak i zaletą. Mniejsza masa pozwoli nam na wydłużenie czasu zabawy tym urządzeniem, ale z kolei zwiększy podatność na podmuchy wiatru, jednakże to przeanalizujemy później. Warto jednak zaznaczyć, że całość patrząc z góry przypomina literę X, a więc jest centrum urządzenia, od którego odchodzą ramiona.

img_5990

Na górnej części końca każdego z ramion znajdują się dwułopatowe śmigła pomagające we wznoszeniu maszyny w powietrze. Gdy już ją wzniesiemy na pewno zauważymy, że równolegle pod ramionami urządzenia znajdują się kolorowe diody LED pomagające w lokalizacji drona po zachodzie Słońca. Owe diody informują nas również o tym, że bateria jest nienaładowana lub połączenie z kontrolerem zostało zerwane.

img_5983

Pod spodem centralnej części drona znajdują się dwie plastikowe “stópki”, na których opiera się dron w trakcie “spoczynku”, czyli wtedy gdy nie lata. Niestety stopy ów mają tendencję do wypadania, a ich czarny kolor utrudnia ich znalezienie w gęstej trawie. Tak podczas testów straciłem dwa tego typu elementy.

img_5994

Oczywiście warto też wspomnieć tutaj o tym, co znajduje się pod zawieszeniem, a jest to między innymi gniazdo zasilające do kamery dołączonej do zestawu, włącznik oraz dok, w którym umieszczamy kamerę. Cała obudowa ma trzy wersje kolorystyczne, a ta która cechuje testowanego przeze mnie xBee 3.1 ma kolor czarny z niebieskimi, czerwonymi, a także białymi akcentami.

To, co widzimy z wierzchu, jest jednak cieszącym oko efektem myśli designerskiej konstruktorów tego produktu. Pod jego obudową oprócz elektroniki odpowiadającej za działanie drona umieszczono jeszcze żyroskop.

Dron i pilot = komfort z latania?

Sterowanie dronem jest stosunkowo proste i nie wymaga licencji. Dron waży mniej niż 600g, dlatego obowiązujące prawo mówi, że sprzęt ten mieści się jeszcze w granicach tolerancji. No chyba, że będziecie próbowali nim zarabiać – wtedy licencja będzie konieczna. Chociaż biorąc pod uwagę możliwości drona – wiele nim nie zarobicie.

Absolutnie nie mam zastrzeżeń do komfortu z latania, sprzęt zachowuje się stabilnie i przewidywalnie. Oznacza to, że nie lata nam wszędzie tam, gdzie byśmy tego nie chcieli, ale podąża za naszymi komendami. Sterowanie urządzeniem podobnie, jak w przypadku innych tego typu produktów odbywa się w sposób intuicyjny, a to z kolei upraszcza nam sprawę do tego stopnia, że produkt jest bezpieczny.

Jedyna rzecz, która wygląda dość niestabilnie w odniesieniu do całości użytkowania to możliwość zawiśnięcia w powietrzu. W przypadku nieco droższych dronów nie ma z tym problemu, a tutaj zależy to od wyczucia w sterowaniu lewą gałką. Przechylenie jej zbyt mocno w przód sprawi, że dron poleci do góry, a zbyt mocne przechylenie w tył szybko uziemi urządzenie na skutek słabszej pracy silników.

Bardzo mi się podoba zielona dioda, która wskazuje przód urządzenia. W przypadku sterowania dronem z nieco większej odległości całość wygląda prawie tak samo, a fakt że na przedzie świeci się zielona dioda pomaga w orientacji, którą stroną dron jest do nas obrócony. To z kolei zapobiega skutkom omyłkowych decyzji, które różnie mogą się skończyć, więc jak to mówią – lepiej dmuchać na zimne.

Tak tanie i za razem stosunkowo duże urządzenie pozwoliło mi na 8 minut ciągłej zabawy na jednej baterii, która ma pojemność 110 mAh – wow! Oprócz tego mogłem wykonywać różne akrobacje w 360 stopniach, które na pewno zaimponowałyby niejednemu dzieciakowi. Nie zapomnijmy, że xBee 3.1 to wciąż zabawka, która właśnie dzieciom jest dedykowana.

Kamera, jakość obrazu i multimediów.

img_6005

Do zestawu wraz z dronem producent załączył kamerkę, którą możemy sobie podłączyć do drona. Jest ona wyposażona w matrycę o rozdzielczości 2 megapikseli, co nie jest jakimś wybitnym osiągiem, ale … lepszy rydz niż nic.

Wykonałem za jej pomocą kilka zdjęć, a także nagrałem amatorskie filmy – bo tylko do takich kamera ta służy. Choć rozmiar tych drugich to fullHD to jakość… kalkulatorowa. Poniżej prezentuję wam kilka multimediów utworzonych za pomocą drona.

Podsumowanie

OVERMAX xBee 3.1 bardzo pozytywnie wpłynął na moją opinię o tanich bezzałogowcach. Jak na swoją cenę jest stosunkowo stabilny i nie powinien ze względu na swoją masę wyrządzić nikomu większej krzywdy. Poza kilkoma małymi wadami, które wynikają z moich subtelnych odczuć raczej nie znajduję w nim nic złego i myślę, że to idealny sprzęt dla dzieci lub początkujących pilotów, którzy chcą sprawdzić swoje umiejętności pilotażowe.

Zasięg drona wynosi około 100 metrów, co nie jest dużym dystansem, ale w pełni wystarczalnym. W stosunku do 270 zł,które musimy wydać na drona jest to i tak bardzo wiele.

O autorze
Sławomir Matz CEO Na co dzień uczeń technikum informatycznego w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych im. Józefa Nojego w Czarnkowie, nocami gorliwy pasjonata astronomii, a w wolnej chwili amant elektroniki. Instagram: kosmatz
Oceń post!