Ulefone Gemini – co dwa aparaty to nie jeden

Jeśli chodzi o markę Ulefone to powiedzmy sobie szczerze – na dzień dzisiejszy nie budzi ona zbyt dużego zaufania klientów. Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, iż jest ona mało znana. Klienci nie często lubią eksperymentować z nowościami zwłaszcza w sferze producentów sprzętu. Okazuje się jednak, iż niejednokrotnie warto jest zaryzykować i odkryć coś nowego – markę Ulefone i ich model Gemini, który jako przedstawiciel telefonów z średniej półki sprawuje się bardzo poprawnie i niczym nie ustępuje urządzeniom doskonale zakorzenionej na polskim rynku konkurencji.


Opakowanie i wyposażenie

Jak zwykle nasz tekst zaczynamy od tego co i w jaki sposób dostarcza nam producent. Gemini zapakowany został w niewielkich rozmiarów prostopadłościan wykonany z dobrej jakości kartonu. Po otwarciu pudełka naszym oczom ukazuje się główny bohater dzisiejszej recenzji schowany w ochronnej kopercie z tworzywa sztucznego.

W niższych częściach opakowania czekają na nas miłe niespodzianki w postaci kilku gadżetów. Pod telefonem znalazło się miejsce dla silikonowego etui, hartowanego szkła oraz interesującego, samoprzylepnego uchwytu. Po przyklejeniu go do telefonu i założeniu uchwytu na palec zyskamy pewniejszy chwyt i zabezpieczenie na wypadek gdyby smartfon w nieoczekiwanym momencie zechciał opuścić naszą dłoń i wybierał się na spotkanie z chodnikiem.

W pudełku znajdziemy również ładowarkę wraz z kablem USB oraz zestaw instrukcji. Na minus zaliczyć niestety należy brak dołączonych przez producenta słuchawek. Z drugiej strony – jeśli miałyby one być podobnej jakości jak te dołączane niektórych tańszych telefonów to może nawet lepiej, że ich nie ma…


Wygląd zewnętrzny

Po premierze szóstej generacji iPhone’a, duża cześć rynku postanowiła chyba zaczerpnąć inspiracji od urządzeń z pod znaku jabłuszka. Wspominam to nie bez powodu bowiem bryła Ulefone Gemini bardzo mocno kojarzyła mi się właśnie ze wspomnianym smartfonem Apple’a. Mamy tu do czynienia z płaską konstrukcją z dość mocno zaokrąglonymi krawędziami. Na tyle urządzenia wyróżniają się wywołane już w tytule dwa aparaty fotograficzne doświetlone dwiema diodami LED. Głośniki oraz port microUSB umieszczone zostały na dolnej krawędzi telefonu. Po prawo dostęp mamy do przycisków kontroli głośności oraz do jednego button’a pełniącego rolę spustu migawki aparatu. Przycisk POWER umieszczono po lewej stronie obudowy. W Ulefone Gemini nie zapomniano o gnieździe jack, umieszczone ono zostało na górnej krawędzi telefonu.

Przednią część telefonu stanowi panel LTPS wielkości 5,5” zakrzywiony w technologii 2,5D. W Gemini zdecydowano się zrezygnować z klasycznych trzech „androidowych” fizycznych przycisków. Zamiast tego mamy do dyspozycji jeden przycisk HOME, który dodatkowo po dotknięciu zachowuje się dokładnie tak jak znana z telefonów z Androidem strzałka WSTECZ. Przytrzymanie przycisku skutkuje natomiast otwarciem menu multitaskingu. Trzy w jednym – sprytne, prawda? Nad ekranem prócz głośnika standardowo odnajdziemy głośnik, kamerę oraz zestaw czujników.

Całość trzeba przyznać prezentuje się bardzo elegancko i wysumblimowanie. Materiały wybrane do budowy smarfona utwierdzają użytkownika w przekonaniu wysokiej jakości produktu. W tym modelu nie uświadczymy taniego plastiku. Przedni panel ze szkła oraz tylna, metalowa obudowa są doskonale spasowane. Konstrukcja jest wytrzymała, nie skrzypi i nie wygina się. Pod względem budowy można powiedzieć, że Ulefone stanął na wysokości zadania.


Podzespoły i wydajność

Opisywany dziś model Ulefona zbudowano w oparciu o procesor firmy Mediatek, konkretnie mowa tu o modelu MT6737T. Chip taktowany jest zegarem 1,5GHz a do pomocy otrzymał 3GB pamięci operacyjnej RAM. Warto również wspomnieć o układzie graficznym. Mali T720 taktowana na 600MHz zapewni optymalne działanie samego systemu oraz popularnych gier 3D. Z telefonem otrzymamy również dostęp do pamięci masowej w rozmiarze 32GB, którą przez slot microSD rozszerzyć można do 256giga. Jest to więc typowa, średnia półka bez aspiracji na bycie flagowcem lub nawet czymś flagowcopodobnym. 

Testy w aplikacjach AnTutu, A1 SD Benchmark oraz Quadrant Standard wykonane zostały z wyłączonym trybem oszczędzania energii i bez uruchamiania innych aplikacji w tle.

5,5 calowy wyświetlacz stanowi wyprodukowany przez Sharp’a panel wyświetlający obraz w rozdzielczości fullHD. Na każdym calu tej matrycy znajdziemy 401 pikseli, a sam szklany, zakrzywiony panel szkła zabezpieczono technologią Corning Gorilla Glass 3. Na przycisku home umieszczony został również czujnik linii papilarnych, który pomoże w szybkim i bezpiecznym odblokowywaniu urządzenia a także zabezpieczeniu niektórych, istotnych aplikacji. Niestety – podobnie jak w wielu smartfonach z tej półki cenowej na pokładzie nie mamy modułu NFC. O korzystaniu z usług typu Android Pay musimy więc zapomnieć.

Ulefone Gemini posiada standardowy port microUSB 2.0, jego bateria ma pojemność 3250mAh i według producenta nie wspiera trybu szybkiego ładowania. Wspomniane wyżej parametry ogniwa całkiem pozytywnie wpływają na długość działania telefonu. Trzy tysiące mAh w połączeniu z niezbyt prądożernymi podzespołami gwarantują, że w ciągu dnia nie zabraknie nam energii.


Aparat i jakość zdjęć

Gemini ma aparat fotograficzny składający się z dwóch obiektywów. Pierwszy z nich odpowiada za fotografowanie obiektów znajdujących się na pierwszym planie kadru, podczas gdy drugi utrwala obraz pod nieco innym kątem. Dzięki temu można uzyskać efekt bokeh, czyli efekt rozmycia obiektów, które znajdują się poza głębią ostrości. Rozdzielczość matryc to 13 i 5 megapikseli. Fotografowanie przy słabym oświetleniu wspomaga przysłona f/2,0 oraz dwukolorowa dioda LED. Wykonywanie autoportretów i prowadzenie rozmów wideo umożliwia 5-megapikselowy aparat umieszczony nad ekranem. Rozdzielczość tej matrycy, dzięki funkcji interpolacji, może zostać zwiększona do 8 megapikseli.

 Zdjęcia wykonane smartfonem Ulefone Gemini. Fotografie zamieszczone w serwisie nie poddawana były żadnej obróbce i prezentują w pełni możliwości aparatu urządzenia. 

Muszę powiedzieć, iż takie sparowanie technologii pozytywnie wpływa na jakość zdjęć. W dobrym świetle, dzięki mnogości efektów, które znaleźć możemy w aplikacji Aparat ustrzelić możemy wiele bardzo ciekawych fotek. Jakość obrazu spada jednak proporcjonalnie do ilości światła wokół fotografowanej scenerii. Tak jak w większości średniopółkowych słuchawek – niedostatki fotonów w kadrze uwydatniają szumy i charakterystyczne ziarno, które zwyczajnie przeszkadza i uniemożliwia zrobienie dobrych zdjęć. Tak jak wspomniałem jednak – dobre światło wraz z optyką Ulefone’a zapewni nam całkiem fajne fotografie z dużą ilością rozmaitych efektów.

 Zdjęcia wykonane smartfonem Ulefone Gemini. Fotografie przedstawiające ten sam obiekt z zastosowaniem różnych filtrów dostępnych w aplikacji „Aparat”. 


System i działanie

Testując omawiany dziś model Ulefone’a byłem miło zaskoczony. Praktycznie rzecz ujmując nie zdarzyło mi się doprowadzić ten telefon do żadnej większej „zwiechy”. Dobrze radził sobie nie tylko w codziennych zastosowaniach takich jak przeglądanie poczty i komunikatory internetowe. Gemini nie ma problemu z grami 3D, da sobie również rady jako kontroler drona czy kamery.

Chciałbym jeszcze odnieść się do samego systemu ale nie będzie to długi wywód. Otóż do czynienia mamy tu z Androidem 6.0 w praktycznie oryginalnej wersji. Producent pokusił się co prawda na lekki lifting ikonek na ekranie głównym (które swoją drogą moim zdaniem nie wyglądają zbyt dobrze) ale reszta pozostaje właściwie bez zmian. Główne aplikacje takie jak telefon i kalendarz to te stworzone przez Google. Ustawienia i paski powiadomień to właściwie te same jakie odnaleźć możemy w surowej wersji Androida.

Mogło być lepiej ale powiedzmy obie jasno – lepszy surowy, czysty Android niż przeładowany po brzegi ROM, który pożera baterię i miejsce w pamięci. Przyczepić jeszcze chciałbym się do braku aktualizacji – czy Ulefone doczeka się Androida w wersji siódmej? Osobiście w to wątpię ale kto wie? Może producent nas pozytywnie zaskoczy?


Podsumowanie

Cokolwiek mówić o Ulefone Gemini to nie można zarzucić mu bycia telefonem złym. Za nieco ponad 700zł otrzymujemy świetnie sprawujące się i dobrze wyglądające urządzenie zdolne realnie konkurować z innymi modelami w swoim przedziale cenowym. Owszem posiada kilka wad i uniedogodnień w postaci na przykład braku wsparcia dla technologii NFC czy dość ubogiej nakładki systemowej. Wyróżnia się jednak wyśmienitą jakością wykonania i gadżetami, które producent fabrycznie dorzuca do opakowania. Zrównoważona wydajność i przyzwoity aparat dopełniają wizerunek tego średniobudżetowego smartfona. Marka Ulefone tym modelem zdecydowanie daje do zrozumienia, że jest w stanie robić dobrej jakości urządzenia. Moim zdaniem jednak do osiągnięcia ideału wciąż brakuje jej jeszcze kilku istotnych elementów. 

Sprzęt do testów dostarczyła firma Ulefone

O autorze
Patryk Wolak Redaktor Patryk Wolak - interesuje sie szeroko pojętym działem IT, elektroniką a także astronomią. Zapalony gracz GTA Online, streamer, komentator gry CS:GO. Na co dzień uczeń technikum na profilu informatycznym.
Ulefone Gemini – co dwa aparaty to nie jeden
5 (100%) 1 vote