Wcale nie mały, ale wariat, czyli parę słów o Transcend JetDrive Go 300R 128 GB

Cześć. W czasach, gdy nasz świat zdominowały smartfony oczekujemy, że będą one coraz szybsze i sprawniejsze. To zachowanie przekłada się także na inne aspekty naszego życia codziennego.  Niech rzuci kamieniem ten, kto w pośpiechu przed wyjściem nigdy nie zgrywał z komputera ważnych plików na dysk i liczył się wtedy z każdą sekundą. Często jednak okazywało się, że nie jest to tak szybka sprawa. 

Poznajcie zatem pendrive’a JetDrive Go 300R firmy Transcend, dzięki któremu zgrywanie plików będzie jeszcze szybsze i wygodniejsze!


Krótki unboxing

Opisywanie opakowania to chyba najnudniejsza część recenzji, dlatego przejdźmy od razu do konkretów. Wizualnie jest to tradycyjny, biały kartonik z okienkiem, na którym znajdziemy informacje o produkcie, jego przeznaczeniu, właściwościach, specyfikacji technicznej oraz certyfikatach. Na wstępie należny od razu zaznaczyć, że jest to pendrive funkcją dual, którego możemy podłączyć zarówno tradycyjnie do komputera przez złącze USB 3.1, jak i do sprzętu marku Apple. Mowa tu oczywiście o iPod’ach, iPad’ach oraz iPhone’ach ze złączem lightning.

W środku znajdziemy oczywiście tradycyjne komponenty, a zatem instrukcje obsługi oraz ulotkę informacyjną o innych produktach firmy Transcend.


Wygląd

Wygląd to rzecz względna dla każdego, zwłaszcza, kiedy opisujemy pendrive’a. Na rynku dostępne są trzy wersje kolorystyczne, mianowicie czarna, biała i różowa. Podczas testów miałem zaszczyt używać urządzenia o kolorze różowym. Nie będę się tu wywodził jaki kolor pasuje do jakiej osobowości, ponieważ nie to jest tematem tej recenzji, jednak kolor różowy powinien spodobać się przede wszystkim paniom. W połączeniu z identyczną wersją kolorystyczną iPhone’a jest to zestaw idealny. 

Pierwszym, co rzuca się od razu w oko to dwa złącza na przeciwległych końcach urządzenia. Z prawej strony znajdziemy złącze USB 3.1, dzięki któremu możliwa jest wymiana plików z komputerem, a po lewej stronie złącze lightning do urządzeń Apple. Oba złącza posiadają przezroczyste nakładki, dzięki którym uchronimy je przed czynnikami zewnętrznymi, takimi jak kurz czy woda.

Po środku na różowym tle znajdziemy nazwę producenta oraz pojemność urządzenia w gigabajtach. Na odwrocie zaś umieszczony jest wskaźnik modelu oraz certyfikaty europejskie.


Specyfikacja i wymagania

Nie można odmówić tego, że JetDrive Go 300R posiada bardzo rozbudowaną specyfikacje techniczną. Tradycyjnie została ona przedstawiona w tabelce poniżej:

Parametr: Wartość:
Wymiary 56.5 x 20 x 7.8 mm
Waga 8g
Interfejsy Lightning oraz USB typu A
Napięcia wejściowe Lightning: 3.3 V +/- 5%

USB typu A: 5V +/- 5%

Deklarowana wydajność Lightning: do 20 MB/s

USB 3.1: do 130 MB/s

Dostępne pojemności 32/64/128 GB
Temperatury pracy Od 0 do 70 stopni Celsjusza
Wersje kolorystyczne Czarny, biały, różowy
Certyfikaty FCC, CE, BSMI, RCM, KC
Gwarancja 2 lata

Urządzenie do działania wymaga systemu Microsoft Windows XP,  7,  8,  8.1 lub 10, a także MAC OS 9.0 lub nowszy i Linux Kernel 2.4.2 lub nowszy.


Wyniki testów

Platforma testowa:

Płyta główna: MSI X99A
Procesor: Intel Core i7-5820K
Pamięć RAM: Corsair Vengeance LPX DDR4, 16GB
Dysk: Western Digital Black 1TB
Karta graficzna: 2x MSI Radeon R9 390X 8GB

Wyniki testów przeprowadzane w programie USB FLASH przeprowadzone z różnymi systemami plików:

Testy odczytu pliku wykonane za pomocą programu HD Tune:

Wyniki testu urządzenia za pomocą Windowsa:

Do celów testowych został wykorzystany plik PSD o rozmiarze 8.05 GB oraz urządzenie było podłączone do portu USB 3.1.


Aplikacja na iOS

Aby korzystać z naszego pendrive’a niezbędne będzie zaopatrzenie naszego urządzenia w specjalny program o nazwie JetDrive Go. Oprogramowanie możemy pobrać za pomocą App Store lub użyć kodu QR zamieszczonego na opakowaniu produktu. Telefon po podłączeniu urządzenia sam zaproponuje nam zainstalowanie aplikacji.

Interfejs oprogramowania jest banalnie prosty i co ważne, występuje on w języku polskim. Po uruchomieniu aplikacji ukazują nam się cztery opcje do wyboru. Mamy możliwość przeglądania plików na dysku, w urządzeniu, bezpośredni dostęp do galerii oraz możliwość utworzenia kopii zapasowej. 

W opcjach natomiast możemy sprawdzić pojemność zarówno urządzenia, jak i dysku, wyłączyć podpowiedzi oraz uzyskać informacje zwrotne. Aplikacja oferuje nam także dostęp do aparatu. Zdjęcia, które wykonamy przy współdziałającej aplikacji zostaną automatycznie zapisane na pendrive’ie.


Podsumowanie

Tradycyjnie na koniec przychodzi czas na podsumowanie i własne refleksje i użytkowania opisywanego produktu. Osobiście muszę przyznać, że JetDrive Go 300R zmienił moje życie.  Jego prędkości są bardzo zadowalające, przez co nie muszę już się męczyć z długim czasem oczekiwania przesyłania plików na komputerze oraz mogę w spokoju trzymać swoje wszystkie szkolne notatki na urządzeniu, wiedząc, że mogę do nich zawsze bardzo szybko wrócić. Również zautomatyzowała i ułatwiła mi się komunikacja telefonu z komputerem. Teraz nie muszę kombinować, jak przesłać moje zdjęcia z telefonu na komputer. Wystarczy kilka ruchów palcem i pliki znajdują się na dysku. Pendrive zmienił także moje podejście do rozrywki. Teraz bez problemu mogę nagrać sobie film na dysku i włączyć go sobie na telefonie, nie martwiąc się o brak miejsca oraz długi czas przesyłu.

Skoro była mowa o zaletach, trzeba też wspomnieć o wadach. Są to przede wszystkim wymiary urządzenia. Na rynku znajdziemy producentów oferujących swoje produkty o wiele mniejszych rozmiarach. Produkt firmy Transcend jest natomiast wielkości tradycyjnych pendrive’ów. Drugą, może nie do końca wadą jest cena urządzenia. Niestety nie udało mi się znaleźć cen tego produktu na Polskim rynku. Jedynie odszukałem możliwość kupienia go w serwisie Amazon za cenę 89.99$, co daje nam w przeliczeniu niecałe 400 zł. Oczywiście płacimy tu także za typy złącz oraz przeznaczenie i pojemność. 

Ogólnie polecam każdemu, kto ma trochę pieniążków (oraz iPhone’a) i zastanawia się nad kupieniem sobie pendrive’a produktu firmy Transcend. Jest to na prawde wielkie ułatwienie w korzystaniu z telefonu i komputera jednocześnie oraz przechowywaniu swoich danych.

Współtwórcą recenzji jest Beniamin Grodzicki.

O autorze
Sebastian Chmielecki CEO Aktualnie jestem uczniem Technikum w ZSP nr 9 w Łodzi na kierunku technik informatyk. Za mną już wszystkie egzaminy na technika, przede mną coś gorszego, czyli matura. Uwielbiam słuchać muzyki elektronicznej oraz jeździć na rowerze. Interesuje się także obróbką dźwięku i filmu w programie FLStudio oraz Sony Vegas. Zawodowo piszę artykuły prasowe oraz tworzę strony internetowe. Jeżeli masz do mnie jakiś pytania to pisz śmiało.
Oceń post!